UWAGA!  Nowy dział w którym zamieszczam informacje  o placówkach wykonujących badania diagnostyczne

 

 

 

Zaczęło się mniej więcej po 6 miesiącach: osłabienie, zawroty głowy, podwójne i niewyraźne widzenie, bóle kręgosłupa odcinka szyjnego, duszność i arytmia, niepewny chód - wszystko początkowo napadowe, bardzo ulotne, z czasem nasilające się i coraz dłużej trwające. Koledzy z pracy położyli mnie na oddział internistyczny - mnóstwo badań w normie. Hipochondryk, nerwica. Aż w końcu na dyżurze zasłabłem. "R-ka". Zawieziono mnie na kardiologię. I znowu badania w normie. I znowu pobyt na internie - kolejne badania w normie.

Przypomniałem sobie, że coś mnie kiedyś ukąsiło. Borelioza. Pobyt w Klinice Chorób Zakaźnych, 1 miesiąc antybiotyk i wyraźna poprawa. Niestety tylko na 2 miesiące. W Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie wyhodowano krętki Borrelia burgdorferi czyli bakterie wywołujące boreliozę. Ale zakaźnicy w to powątpiewali.

Znalazłem się w Klinice Neurologicznej - badania znowu w normie. Skoro wyszły dodatnie hodowle krętków po 30 dniowej antybiotykoterapii, a ja jestem kawalerem w wieku 32 lat, to może...ma HIVa. Wezwano moją mamę na rozmowę typu czy się interesuję kobietami czy i może mężczyznami... Kilkukrotne badania HIV ujemne.

Tylko dlatego że jestem lekarzem i pochodzę z rodziny lekarskiej podano ponownie antybiotyk, który nomen omen sam sprowadzałem - przecież zakaźnicy powiedzieli, że te hodowle krętków w PZH w Warszawie wychodzą u wielu nawet zdrowych osób i są fałszywie dodatnie!

Po antybiotyku poczułem sie znowu lepiej, ale pan profesor stwierdził: "masz chłopie potężną nerwicę. W tym PZH widocznie krętki fruwają w powietrzu. Gdybyś miał świeże zakażenie, to byś miał przeciwciała IgM" ( u mnie były tylko IgG). Była poprawa na 2-3 miesiące, potem znowu nawrót dolegliwości. Kolejne konsultacje u doktorów z doktoratem, docentów, profesorów. A u mnie nadal dodatnie hodowle w PZH i ja się czułem coraz gorzej. W pracy podśmiewano się ze mnie - wariat. Znowu pobyty w Klinikach Neurologicznych i Chorób Zakaźnych. A ja ciągle brałem z przerwami antybiotyki, coraz mocniejsze i droższe, myśląc, że te krętki są odporne na wiele z nich. Profesorowie twierdzili,że skoro po antybiotykach czuję się lepiej, to jest tzw efekt placebo i że mam potworną nerwicę.

Odszedłem od Boga, zacząłem chodzić po bioenergoterapeutach, wróżkach. Okrzyknięto mnie "antybiotykowym ćpunem". Super wariat. Porzuciła mnie dziewczyna, a gdy poznałem drugą, to sam z nią zerwałem, mimo że ona wierzyła, że coś mi jest - dopóki jestem chory, nie będę zakładał rodziny, aby nie być dla nikogo utrapieniem. W końcu załamałem się, miałem myśli samobójcze - karetką na sygnale zawieziono mnie do Kliniki Psychiatrycznej.

Rodzina lekarska - opisano dokładnie moje objawy i badania, przetłumaczono i wysłano do lekarzy na całym świecie, na hasło: na ratunek. Wtedy nie było polskiego forum o boreliozie. Odpisali m.in. Amerykanie, wskazując na prace doktora Burrascano. Pojechałem do Częstochowy, od nowa zawierzyłem swoje życie Panu Bogu i Pani Jasnogórskiej, zacząłem się modlić na Różańcu i za wstawiennictwem Jana Pawła II. Zacząłem przewlekłą antybiotykoterapię kilkoma antybiotykami naraz.

Obecnie mam 41 lat, profilaktycznie 1-2 x w roku biorę antybiotyki, stosuję okresowo rewelacyjną dietę wg dr med. E. Dąbrowskiej, normalnie pracuję w zawodzie. Od 3 lat jestem żonaty - mam szczęśliwą rodzinę. Codziennie odmawiam Różaniec, w tym 1 dziesiątkę za...wszystkich chorych na boreliozę.

NIE TRAĆCIE NADZIEI - ZAUFAJCIE BOGU

Piotrek K.

Borelioza leczenie

Od wielu lat leczę boreliozę metodą Ilads. Współpracuję z ILADS, organizacją od wielu lat zajmującą się leczeniem boreliozy oraz innych chorób odkleszczowych. Udzielam się na różnych forach specjalistycznych. Chorych przyjmuję w swoim gabinecie w Warszawie. Sam od wielu lat sam niestety choruję na boreliozę. Zawsze podkreślam że jeżeli zobaczą Państwo u siebie na skórze kleszcza najważniejsza jest szybka interwencja - pierwsze 10 godzin.

Czy robić badanie PCR samego kleszcza i co robić jak PCR wyjdzie dodatnio: brać czy nie brać profilkaktycznie antybiotyk?
Bezspornie należy leczyć, kiedy pojawi się typowy rumień wędrujący. Wiadomo, że tylko 30% kleszczy w Polsce jest zarażonych boreliozą. Krętki Borrelia, tak jak i inne drobnoustroje przenoszone przez kleszcze z zarażonych zwierząt na ludzi, znajdują się owe drobnoustroje w przewodzie pokarmowym kleszcza. Po to by doszło do zakażenia człowieka, kleszcz musi:

- być sam zarażony (czyli nie każde ukłucie kleszcza jest groźne!)

- być długo w skórze człowieka.

Kleszcz wkuwa się w skórę człowieka i wytwarza w niej "rynienkę" tzw. hypostom, rodzaj "hydrantu" za pomocą którego opija się krwią człowieka. Opijając się naszą krwią często wymiotuje i może "wstrzyknąć drobnoustroje będące w jego przewodzie pokarmowym. Wytworzenie takiego "hydrantu" zajmuje kleszczowi jakiś czas - co najmniej naście godzin, niektórzy podają że nawet co najmniej 24 godz. Być może że też zależy to od grubości skóry, być może kleszcz jak szybko dostanie się np do pachwin, to taki "hydrant" wytwarza i w kilka godzin. Jeśli szybko zauważymy kleszcza i go usuniemy ze skory, to PCR z kleszcza może być dodatnie  - ale kleszcz nas nie zdążył zarazić!!! NIE MA POWODU DO OBAW. Jeśli PCR z kleszcza dodatnie i mamy świadomość ze kleszcz długo był na naszej skórze, wtedy trzeba wziąć antybiotyki. Jeśli kleszcz siedział długo na naszej skórze, a nie mamy możliwości zrobienia PCR, to ryzyko zarażenia się boreliozą wynosi ok. 30%. ILADS dopuszcza wtedy profilaktyczną antybiotykoterapię. Ważne jest - w przypadku wątpliwości - zrobienie odpowiednich testów na wykrycie chorób odkleszczowych a następnie dobór odpowiednich leków i diety.

Leczę boreliozę antybiotykami i ziołami.

 

BORELIOZA (zwana też krętkowicą kleszczową lub chorobą z Lyme)

 

Borelioza ma postać wczesną i późną (przewlekłą).

 Wczesna postać boreliozy może być ograniczona wyłącznie do skóry i jest to tzw. rumień wędrujący, powstający w miejscu ukłucia kleszcza. Jego wystąpienie jest bezwzględnym wskazaniem do antybiotykoterapii, która powinna trwać co najmniej 4, najczęściej 6 tygodni (zalecenia np. ILADS - międzynarodowego stowarzyszenia lekarzy i naukowców zajmujących się borelioza i koinfekcjami) . Niektórzy podają antybiotyk przez 3-4 tygodnie. Im później od momentu ukąszenia kleszcza wdroży sie antybiotykoterapię, tym większe jest prawdopodobieństwo rozprzestrzenienia się zakażenia krętkami boreliozy na inne tkanki i komórki - stąd konieczność wydłużenia antybiotykoterapii. Jeśli rumieni jest kilka, to świadczy to o procesie rozsianym. Trudno niekiedy dokładnie rozgraniczyć, czy rumień jest tylko miejscowym zakażeniem skóry czy też przebiega z rozsianiem krętków boreliozy, stąd tendencja do wydłużania antybiotykoterapii już w stadium rumienia wędrującego. Im później od momentu kontaktu z zarażonym kleszczem wdroży się antybiotykoterapię, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie ona mało skuteczna w standardowych dawkach i czasie-często mimo takiej antybiotykoterapii  rozwija się późna borelioza! Rumieniu wędrującemu mogą towarzyszyć objawy grypopodobne.

 

 40 DO 70% LUDZI POKĄSANYCH PRZEZ KLESZCZE NIE MA W OGÓLE RUMIENIA WĘDRUJĄCEGO!

 

 Rumień wędrujący:

 ·           ujawnia się zazwyczaj po 1-3 tygodniach od momentu ukąszenia przez kleszcza;

 ·            zazwyczaj samoistnie znika po okresie około 1 miesiąca. Jeśli pozostaje dłużej to świadczy to o rozsianiu się krętków czyli przejściu boreliozy skórnej do postaci wczesnej rozsianej;

 ·            początkowo ma postać plamki czerwonawej, rozchodzącej się promieniście, a w środku pozostaje prawidłowa, niezmieniona skóra lub przejaśnienie

 ·           rumień wędrujący może mieć postać nietypową, bez centralnego przejaśnienia, o nieregularnej obwódce, z tendencja do zmian krwotocznych, o średnicy najczęściejj 5 cm.

 ·           rumień jednolity pojawiający się szybko bo w ciągu 1-3 dni od kontaktu z owadem i o średnicy mniejszej niż 5 cm przemawia przeciwko rozpoznaniu boreliozy (wg projektu wytycznych – rekomendacji Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych). Jednak ostatnie doniesienia europejskiego towarzystwa naukowego EUCLAB mówią, że coraz więcej jest rumieni wędrujących o średnicy poniżej 5 cm.

 Ważny jest nie tyle wygląd i średnica rumienia, ale to, że rumień w boreliozie pojawia się nie wcześniej niż 3 dni po pokąsaniu przez kleszcza (a rumień np. alergiczny czy  po pokąsaniu przez owada pojawia się szybko w ciągu 1-3 dni i także zazwyczaj szybko znika)

   Krętki boreliozy atakują przede wszystkim nabłonek, komórki nerwowe, mięśniowe, śródbłonka i tkanki łącznej.

Nabłonek to nie tylko zewnętrzna powierzchnia skóry, ale również wyściółka przewodu pokarmowego, dróg oddechowych itd. Wyściółka tętnic nosi nazwę śródbłonka. Tkanka łączna to pewnego rodzaju spoiwo - tam gdzie są największe obciążenia, tam jest jej najwięcej (np. w stawach). Spoiwo to łączy również komórki wątrobowe w narząd - wątrobę, komórki nerkowe w narząd - nerki itp. Tak więc krętki boreliozy mogą być praktycznie wszędzie i dawać wiele różnych objawów.


 


 

Kleszcz i choroby przenoszone przez kleszcze

Kleszcze przenoszą boreliozę, ale oprócz niej istnieje około 20 innych chorób, określanych jako koinfekcje albo współinfekcje;

Ukłucie kleszcza jest bardzo często bezbolesne, gdyż wydziela on substancję znieczulającą skórę;

Kleszcz w postaci dojrzałej ma kilka milimetrów długości, jednakże w postaci larwalnej  czy nimfy ma wielkość główki od szpilki. Zarówno postać dojrzała jak i nimfa czy larwa kleszcza przenoszą boreliozę i inne choroby odkleszczowe zwane koinfekcjami czy współinfekcjami;

Kleszcze występują praktycznie wszędzie zarówno w lasach, jak i parkach miejskich czy ogrodach. Według badań Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie praktycznie cała Polska jest rejonem endemicznym dla boreliozy, a ok. 30% kleszczy roznosi boreliozę;

W żołądkach kleszczy krętki boreliozy bytują w postaci skupisk tzw. grudek. Kleszcz opija się krwią niektórych gryzoni, ssaków i człowieka (żywiciele główni). Czyni to tak łapczywie, że część tej krwi z krętkami wypluwana jest z powrotem  do organizmu żywiciela głównego. W ten sposób żywiciel główny jest zarażany boreliozą. Są doniesienia, że krętki boreliozy stwierdzano w śliniankach kleszczy;

Aby doszło do zakażenia boreliozą kleszcz musi przebywać w skórze żywiciela głównego przez odpowiedni długi okres czasu. Niektórzy twierdzą, że jest to 12 inni że 24-48 godzin.

 


 

Objawy boreliozy

O różnorodnych objawach mogących towarzyszyć boreliozie można przeczytać np. na stronach internetowych Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę www.borelioza.org , w artykule doktora Burrascano (dyrektora ILADS; znany amerykański lekarz, który sam chorował na boreliozę i co kilka lat zbiera najnowsze doniesienia o chorobach odkleszczowych, i w postaci protokołu publikuje je w Internecie / polska wersja najnowszego bo z X 2008 r raportu  w tłumaczeniu  dr med Kozaka na stronach Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, materiały dla lekarzy/) Ważne jest to - i na to należy zwracać szczególną uwagę swojemu lekarzowi - że w boreliozie wczesnej rozsianej rozmaite objawy mają najczęściej charakter napadowy, początkowo są krótkotrwałe, ulotne i występują rzadko. Z czasem nasilają się, wzrasta ich częstość jak i natężenie. Prawie wszyscy pacjenci skarżą się na potworne zmęczenie, nie mające związku z brakiem odpoczynku czy relaksu, w stadium początkowym również występujące napadowo. Jeśli objawy są napadowe, to przemawia to za boreliozą wczesną rozsianą, która może trwać tygodniami lub miesiącami, ale - co jest najważniejsze - dopóki objawy mają charakter napadowy są one w pełni do wyleczenia /zazwyczaj!/. Czyli jeśli zastosuje się odpowiednią terapię, toobjawy te mogą całkowicie ustąpić. Im dłużej trwa borelioza, tym - co opisuje np. dr Burrascano - objawy maja tendencję do pewnej periodyzacji, tzn. nasilają się co 3-4 tygodnie. Ale nie wszyscy moi pacjenci to zgłaszają. W boreliozie późnej objawy mogą być stałe i utrwalone.Nie ma wyraźnej granicy między boreliozą wczesną rozsianą a późną.

 

Najczęstsze objawy wczesnej rozsianej czy późnej boreliozy to:

a/ neuroborelioza,

b/ borelioza stawowa

c/ borelioza wtórna skórna,

d/ rzadko występujący chłonniak limfocytarny ( proces nowotworowy, łagodny),

e/ zapalenie mięśnia sercowego z zaburzeniami rytmu.

 

Pisząc o objawach boreliozy warto również zwrócić uwagę na pewne charakterystyczne objawy:

- zmęczenie

Prawie 90% pacjentów z borelioza wczesną rozsianą czy późną skarży się na niekiedy określane jako „potworne” zmęczenie, nie związane z brakiem odpoczynku czy relaksu;

 

- nadwrażliwość na alkohol

Podczas wypicia nawet niewielkiej ilości słabego alkoholu wiele osób ma „odlot”, jakby wypili 1 litr wódki. Część z osób podaje, że po alkoholu znacznie nasilają się objawy;

 

- bóle karku

Na objaw ten zwrócił prof. Donta. Wiele osób ma napadowe bóle karku bez uchwytnej przyczyny;

 

- wypadanie włosów

Włosy potrafią wypadać „garściami”. Jeśli leczenie jest skuteczne, to ten dokuczliwy objaw zanika

 

- napady „otępienia”;

Wiele osób zgłasza dziwny objaw-nagłe, napadowe „otępienie”, „odrealnienie”, uczucie jakby nagłego upośledzenia „postrzegania rzeczywistości”, najczęściej z uczuciem napadu potwornego osłabienia-np. wysiadłem z samochodu i nie mogłem iść;

 

- zmienny i napadowy charakter objawów

Rozmaite objawy mają charakter napadowy i są bardzo zmienne. Mogą być np. 2-3 tygodniowe bóle stawowe, z czasem stające się wędrujące tzn np. kilka dni bolą stawy kolanowe, a później skokowe, a po upływie dalszych kilku dni  pojawiają się bóle stawów rąk. Nie są to z reguły bóle stałe, lecz o różnej intensywności, zmienne, np. 1-2 dni silny ból, a potem kilka dni względna poprawa. Aby podejrzewać boreliozę wczesną rozsianą czy późną, muszą być objawy z co najmniej 4 narządów czy tkanek (pisze o tym dr Burrascano). Czyli np. napadowe drętwienia czy mrowienia, z uczuciem zmęczenia, bólami stawowymi i z np. zaburzeniami rytmu serca czy ciśnienia(charakterystyczne dość dla boreliozy są „skoki” ciśnienia krwi, np. raz ciśnienie wynosi 200/120, by po np. 40-50 minutach samoistnie może obniżyć się do  90/60). Również bardzo zmienny jest puls-tętno;

 

- temperatura ciała

Najczęściej temperatura jest prawidłowa lub-co odróżnia boreliozę od wielu innych chorób zakaźnych-może być obniżona. Rzadko zdarza się stan podgorączkowy utrzymujący się tygodniami czy nawet miesiącami. Jednak w chwili kontaktu z zarażonym kleszczem jak i w momencie rozpadu cysty  może dochodzić do gorączki nawet do 40 stopni-zwykle trwa ona krótko 2-4 dni. Gorączka do 40 stopni trwająca dłużej przemawia za współistnieniem innej choroby odkleszczowej.

 

- zaburzenia wzroku

Pacjenci często skarżą się na nieostre widzenie czy mroczki przed oczyma, a badania okulistyczne niczego nie wykazują

 

- zaburzenia słuchu

Wiele osób z boreliozą odczuwa uciski czy piski w uszach, którym często towarzyszą szumy .Laryngolog badaniami nic najczęściej nie stwierdza.

 

Powyższe objawy często spotyka się w boreliozie, rzadko występują w innych schorzeniach.

 

Krętki boreliozy różnią się niekiedy zestawem genów -podaje się, że jest kilka, być może już 6 różnych tzw. genogatunków ( co bardzo utrudnia diagnostykę, bo np. testy ze Stanów Zjednoczonych mogą nie wykryć krętków występujących w Europie. Ostatnie doniesienia wskazują, że jest w sumie 5 rozpoznawanych genogatunków Borrelia burgdorferii chorobotwórczych dla człowieka. ). Niektóre genogatunki częściej atakują stawy (tak jest w USA), niektóre zaś częściej układ nerwowy (dominują w Europie). Z praktyki i mojej i wielu moich kolegów lekarzy np. z USA wynika, że najczęściej pacjenci mają rozmaite objawy i stawowe i neurologiczne, którym towarzyszą bardzo często różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. Krętki boreliozy choć mogą zaatakować tylko stawy, to poprzez to, że wydzielają neurotoksyny ( toksyny szkodliwe dla układu nerwowego) mogą dawać objawy neurologiczno-psychiatryczne.

 

Jeśli ktoś ma rozmaite objawy skórne, którym mogą towarzyszyć - w tym samym czasie lub nieraz w pewnym odstępie czasowym- objawy najczęściej stawowe , neurologiczne,  czy zaburzenia rytmu serca o zmiennym charakterze, to zawsze należy myśleć o boreliozie! Objawy te mogą samoistnie ustępować lub występować razem, początkowo mają zazwyczaj charakter napadowy, z czasem się utrwalają lub nasilają co 3-4 tygodnie.